Sam nie wiem od czego zacząć. Od czwartku spałem w sumie kilkanaście godzin i trochę już padam. W piątek wsiedliśmy z Profem w samochód i do Łodzi. Po drodze na lotnisko po Tomb Crew i do klubu. Music Bar jest za ścianą OIOMu. Tego wieczoru przyszło tak mało ludzi, że aż żal o tym pisać. Zresztą cała noc okazała się nieporozumieniem. Grał również DJ Mono (każdy fan dramów w Polsce chyba go zna), którego serdecznie pozdrawiam i który musiał szarpać się z szefem klubu (Rebus - uważajcie na niego), by dostac swoje pieniądze. Szefa klubu nie pozdrawiam. Załatwił nam taki nocleg po imprezie, że za taxe zapłaciliśmy 57zł w jedną stronę, a widok z okna był taki:
Właściciel mieszkania był spoko i do teraz zastanawiam się kim był, jak się nazywał i jak się tam znaleźliśmy. W każdym razie wrażenia z Łodzi jednoznacznie negatywne. Mógłbym wymienić jeszcze 20 wspomnień z piątku i wszystkie byłyby do dupy.
Za to sobota...panie drogi! Jedna z najlepszych imprez w Poznaniu w ostatnim czasie. Tomb Crew byli niespodziewanym gościem na scenie '!EDU' podczas zabawy w W-Z. Wiele zajebistych zdjęć znajdziecie tu. Parkiet szalał, scena też i wszyscy byli szczęśliwi. Wzruszałem się za każdym razem jak Tomb Crew mówili, że mam zajebistych przyjaciół. A mówili to co kwadrans. Kiedy był już niby koniec zabawy i parkiet opustoszał, za mikrofon złapał Sebol, a ja pograłem stare rapy używając do tego tylko klawiatury laptopa, bo igieł nie było. Było mega dobrze. W sobotę w Eskulapie Tomb Crew wystąpią w szerszym składzie, wzbogaceni o jednego lub dwóch profesjonalnych MCs. Bo musicie wiedzieć, że Jamie rasowym raperem nie jest, mimo, że zna na pamięć większość tekstów Notoriousa i Heltah Skeltah i słyszałem, że kogoś dreszcze przechodziły jak w W-Z nawijał do majka. Wiadomość dla dubstepowców: Nick z Tomb Crew jest managerem Rusko, podbijajcie w sobotę z demówkami. Tak więc Poznań dopisał. Tip top na milion procent.
Natomiast Gdańsk w niedzielę nie dopisał. Frekwencyjnie podobnie jak w Łodzi, organizacyjnie wzorowo.
Bałem się zabrać chłopaków do pociągu. Nasłuchali się wcześniej historii o kondycji PKP i też mieli obawy. Nie miałem jednak wyjścia. Jak wielkie było moje zaskoczenie, gdy Tomb Crew po wejściu do pociągu autentycznie się jarali! Byli zachwyceni przedziałami, których podobno nie ma w brytyjskich pociągach. Narzekali tylko na prędkość, szczególnie, gdy wyprzedził nas 'jakiś krótki samochód' (mieli na myśli Malucha).
8 komentarze:
zdjecia z Poznania zajebiste, procz tego gdzie jest moja ex :P
ex? Efendi, prosimy więcej detali:D
Heh, ogólnie szaleństwo - Kuba mój emsing już więcej się nie powtórzy obiecuje!
aaah Panie Kubo brak slow, to byl zwiazek typu 'wow jak ty fajnie grasz', jak bylem mlodszy i glupi :P
a tak w ogole to sie ciesze ze u nas najlepiej publika dopisala!
nowy kawalek niedlugo podesle.
pzdr
łeee, no fotki zabjebioza :)
eeej, dlaczego takie imprezy są zawsze w sesje????? :(:(:(
nie no spoko, tak tylko zartowałem;)
przysyłaj przysyłaj!
bardzo ladny widok z okna. ferie na wsi! tez chce!
ale alle .co sie dziwic ze w gdansku malo ludzi.niedziela, czas sesyjny ,żadnych info, malo osob sie o imprezie dowiedzialo.
Prześlij komentarz