No więc tak jak napisałem w poprzednim poście, rzeczywiście skończyłem grać o czwartej. Na pewno spotkaliście kiedyś najebanego kolesia na końcu imprezy, który gadał jakieś bzdury. Uwaga, macie pecha, macie go dziś na blogu. Całą noc piłem driny w składzie likier, curacao, sprite i allah wie co jeszcze. Ale jest spoko. No może nie do końca. Powiem wam moi drodzy, że tak jak chyba Diamond D rapował - When it pours it rains. Jak sie jebie, to po całości. Zapiszcie sobie tego posta, bo pewnie jutro go skasuję. Czyli skończyłem na tym, że sie jebie. Wszystko sie jebie. Nie wiem czy to kryzys, czy cokolwiek innego, ale sie jebie i nie ma lekko. I nie bedzie lzej. Tak sie jebie, ze moze niedlugo bede musiał isc do pracy. Dramat! Kiedyś pracowałem kilka miesiecy w branzy public relations i boże spraw, zebym nie musiał do tego wracać. Chciałbym wam powiedziec tyle rzeczy. Ale chuj tam, w koncu jest juz po czwartej. Chciałbym oświadczyć, że jestem dumny ze swoich rodziców. Mój ojciej pracował w fabryce, a mama była sprzątaczką i telefonistką. I jestem z nich dumny. Od drugiej do trzeciej grałem tylko baile funk, bo znów mi sie wydawało, ze wiem co oni czują. I bawiło się kilka par. To było niesamowite. Chciałbym podziękować kolesiowi w bluzie Burtona i jego dziewczynie, ze dawali rade do baile funku. Nie czesto spotykasz takich ludzi. Czasami wydaje mi sie, ze wiem co czują kolesie co robią kolesie, co robią baile funk albo bmore. Że niby czują to samo co ja czuję. I gram wtedy tak, ze Sany Pitbull i Scottie byliby ze mnie dumni. Wiem też, ze takie wkrecanie głupot jest idiotyczne. Co ja tam wiem.
Mam kłopoty z utrzymaniem równowagi. Zaraz muszę iśc na pociąg. Chciałbym zaznaczyć, ze otrzymałem ze strony qushi wiele miłości. Ci wszyscy ludzie są wspaniali. Wiecie dlaczego oglądam nba? dlaczego słucham rapu? Bo czuję, ze mogę sie z nimi utozsamiac. Ze wtedy, gdy oni mieli przejebane, ja mialem tez. Ze mogą stac sie dla mnie motywacją. Wezmy takiego Dwaneya Wade'a. Koles powinien byc wzorem. Dla nas wszystkich.
Dobra jest. Kończmy ten post. Znacie ten mixtape Roc Raida co wyszedł tylko na kasecie? Jest tam fragment jak Grandmixer DXT mówi, ze błogosławi X-Menów i Skratch Piklz. Najbardziej wzruszający moment mojego muzycznego życia. Pomyslałem, ze jestem pijany i musze przeczytac tego posta zanim go wrzuce. I wiecie co? Nic nie zmieniłem.
19 komentarze:
Kolejny przykład na to, ze posty mentalcuta, 'zakrapiane alkoholem', są lepsze od tych pisanych przed zmierzchem:) Przynajmniej sa bardziej szczere i prawdziwe.
Kryzyzy sa ok (wg pewnych teorii), a pracy idealnej nie ma. Szkoda, bo moze ludzie byliby szczęśliwsi.
Dajesz rade Kuba!
pure playaz!
wspaniały post
Chlorze Ty! ;)
b
post pierwsza klasa:P
najebany Mental... szkoda, że tego nie widziałem. f
whateva man nie pisz najebany
znamy sie krotko Kuba, ale post mnie zabil, nie usuwaj prosze..
Nic sie nie martw lato niedlugo nadejdzie przylecisz do nas znowu, pojedziemy na festiwal, bedzie dobrze
pzdr
rewelka, niech zyje alkohol!
Mój pierwszy i zapewne ostatni komentarz tutaj :) Nie czytam z szczególną uwagą Twoich postów. Ale ten wpis mnie rozwalił. Rozwalił, bo jest szczery i prawdziwy. I może dla innych to tylko pijacki bełkot ;) ale dla mnie to taka "perełka" wśród tego zakłamanego świata z ludźmi zakładającymi maski..I nie damy Ci wrócić do pracy. Będziemy chodzić na Twoje imprezy z dwojona..z potrojona siła ;) Będzie dobrze. Jest dobrze. Z prawdziwej pasji i miłości zawsze rodzą się rzeczy piękne. Piękne i Niezniszczalne. Pozdr. J.
Mocne!
nie mowie tego czesto, ale
O KURWA! ! ! !
jestem pod wrazeniem. chyba musze wlaczyc beach boysow na uspokojenie.
nic co ludzkie nie jest mi obce ;) kuba jesteś wspaniały fo real!
na poprawę humoru polecam to http://mydziewczyny.tenbit.pl/5,babskie_zabawy.html wpisz swoje imię
Ciężko z Qushi wyjść trzeźwym...
piona za post!
pełen rispekt mental!
nice - real
Spokojnie. Slow down the tempo!
Prześlij komentarz