Od 19 do 23 kwietnia będę we włoskim Livigno, gdzie zagram kilka imprez. Pojawię się tam w ramach Snow Dżemu, organizowanego przez Snownation.pl. Zachęcam do rezerwacji miejsc i wspólnej zabawy. Być może odwiedzę nawet stok. 'Nawet', bo kiedyś próbowałem już swoich sił na snowboardzie. Nauczyłem się jechać prosto, skręcać w lewo i kiedy uczyłem się skręcać w prawo, złamałem sobie rękę. Po prostu wjechałem na lód, ukrywający się pod cienką warstwą śniegu. Miałem wtedy 15 lat i trochę zraziłem się do deski. No ale być w Livigno i nie spróbować? Grzech!
wtorek, 20 stycznia 2009
Livigno w kwietniu
Od 19 do 23 kwietnia będę we włoskim Livigno, gdzie zagram kilka imprez. Pojawię się tam w ramach Snow Dżemu, organizowanego przez Snownation.pl. Zachęcam do rezerwacji miejsc i wspólnej zabawy. Być może odwiedzę nawet stok. 'Nawet', bo kiedyś próbowałem już swoich sił na snowboardzie. Nauczyłem się jechać prosto, skręcać w lewo i kiedy uczyłem się skręcać w prawo, złamałem sobie rękę. Po prostu wjechałem na lód, ukrywający się pod cienką warstwą śniegu. Miałem wtedy 15 lat i trochę zraziłem się do deski. No ale być w Livigno i nie spróbować? Grzech!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarze:
:):):)!!!!
ale ohydny plakat panie :)
Chuja będziesz jeździł cykorze! :)
ten coroczny wyjazd do livignio to jest mocna rzecz! chciałbym móc wziąść wtedy urlop ;)
widziałem plakat wiszący w kiblu w Kamforze, faktycznie jest okrutny :D
Plakat faktycznie nie jest spoko, ale za to wyjazd będzie spoko. Ja jadę razem z mym lubym! I nie mogę się doczekać
Nie dość, że Livigno to jeszcze Mentalkotek. Bomba!
REWELACJA !! Jade z ekipą na bank!
Pozdro
Prześlij komentarz