sobota, 3 stycznia 2009

Save Your Belly: Meze

Hello People. Zaczynam na blogu nowy cykl o dość przewrotnej nazwie 'Save Your Belly'. Zamierzam opisywać miejsca w różnych miastach, w których zdarza mi się jadać. Nigdy nie pisałem wcześniej o jedzeniu, nie umiem gotować, traktuję ten cykl amatorsko i proszę o wyrozumiałość. W pierwszej części niedawno otwarta w Poznaniu mini-tawerna grecka Meze.

Od kilku lat istnieją w Poznaniu jakieś greckie restauracje, jednak nie zachęciły mnie jeszcze do ich odwiedzenia. W stosunku do Meze, są bardziej restauracjami i chyba nie czułbym się tam dobrze. Na co zwracamy uwagę po wejściu do opisywanej przeze mnie dziś tawerny - jest sympatycznie. Wnętrze biało-niebieskie, wielkoformatowe zdjęcia w czerni i bieli, przyjazna obsługa. Byłem dotychczas w Meze dwukrotnie. Nie jestem zbyt odważny w kwestii wyboru jedzenia. Więcej, jestem zbyt ostrożny (Buszkers wyśmieje to zdanie w komentarzu). Za pierwszym razem wybrałem się na obiad i zamówiłem makaron Fournou, czyli pennes z szynką, warzywami, zapiekany w piecu z greckimi serami graviera i kefalotiri (13zł). Przyznam, że skusiły mnie sery. Do tego Saganaki, czyli ser na ciepło z pomidorem, cytryną i pesto z oliwek (10zł). W sumie 23zł i można się za to solidnie najeść.
Niestety nie zabrałem ze sobą aparatu. Zdjęcia pochodzą z menu, które obsługa pozwoliła mi zabrać do domu. Podejrzewam, że wpadnę tam jeszcze nie raz i zrobię foty.

Dziś zjadłem Pitę Athena - grillowany szaszłyk z kurczaka, pomidory, frytki z sosem (8zł). Nie była to może największa pita na świecie, ale jakością zdecydowanie przewyższa większość syfu na mieście. Tym bardziej, że cena jest niezbyt wysoka.

8 komentarze:

jfk pisze...

do Meze wybralismy się wycieczką przed listopadowym Diggin Party. No i trzeba przyznać, że bardzo smacznie było! Zupa świetna. Klopskiki tez niczego sobie. No i co szczególnie warte uwagi - mają tam piwo Mythos, które kojarzy mi się z ukojeniem od upału na greckiej plaży! co ciekawe, nawet pan naganiacz jest jak to w greckiej knajpie. Tyle, że w Meze nagania subtelnie i elegancko, w drogim garaniaku. Dobra miejscówka!

jfk pisze...

no i trzeba przyznać. Hasło nie udajemy greka znakomite :)

JuNouMiCrew pisze...

Ostrożny? Trzeba Cię 10 minut przekonywać, żebyś wziął coś innego niż kurczaka ;)

Pzdr,
Buszkers

dopemuzik / prof pisze...

Z jedzeniem jak z muzyką, nie można w kółko słuchać kurczaka.

Anonimowy pisze...

eee... mocno przereklamowany ten lokal. wystój swietny, jednak jedzenie - średnie...

Anonimowy pisze...

mnie ta restouracja bardzo sie podoba :D
wyśmienite jedzenie i wystrój
xD
Noo a już nie długo bo 28 otwarcie meze 2

mono pisze...

nooo...wreszcie nadarzy sie okazja coby sobie cos napakowac z meze do paszczuna :) - jutro test

chriss pisze...

Potwierdzam to co napisał autor. Fajne wnętrze, miła obsługa. Właściwie coś pośredniego między barem a restauracją. W każdym bądź razie, jedzenie smaczne, za akceptowalne ceny, a i porcje w sam raz. Jeśli następny razem zgłodnieję w centrum to na pewno tam zawitam!