Wczoraj rozdano Złote Globy i jest do dobra okazja, by napisać o jednym z najlepszych filmów jakie ostatnio widziałem. 'Slumdog Millionaire' dostał główną nagrodę w kategorii 'drama', najlepszy reżyser, scenariusz i za muzykę. Historia dzieciaka ze slumsów Bombaju, który wygrywa telewizyjnych 'Milionerów'. Scenariusz trochę banalny i naciągany, jednak nie przeszkadza w rozkoszowaniu się zajebistymi zdjęciami i muzyką. Możemy usłyszeć dwa kawałki M.I.A., a jak leci 'Paper Planes' to ciary na plecach gwarantowane. Film jest masakrycznie dobrze zrealizowany i w tym sensie przypomina 'Miasto Boga'. Nie jestem fanem kina 'bollywoodzkiego' i gdyby ktoś zaproponował mi 'Slumdog Millionaire' nawiązując do tego stylu, to pewnie bym nie obejrzał. Tak więc nie zrażajcie się na starcie, bo takiego filmu o Indiach jeszcze nie było.
poniedziałek, 12 stycznia 2009
Slumdog Millionaire
Wczoraj rozdano Złote Globy i jest do dobra okazja, by napisać o jednym z najlepszych filmów jakie ostatnio widziałem. 'Slumdog Millionaire' dostał główną nagrodę w kategorii 'drama', najlepszy reżyser, scenariusz i za muzykę. Historia dzieciaka ze slumsów Bombaju, który wygrywa telewizyjnych 'Milionerów'. Scenariusz trochę banalny i naciągany, jednak nie przeszkadza w rozkoszowaniu się zajebistymi zdjęciami i muzyką. Możemy usłyszeć dwa kawałki M.I.A., a jak leci 'Paper Planes' to ciary na plecach gwarantowane. Film jest masakrycznie dobrze zrealizowany i w tym sensie przypomina 'Miasto Boga'. Nie jestem fanem kina 'bollywoodzkiego' i gdyby ktoś zaproponował mi 'Slumdog Millionaire' nawiązując do tego stylu, to pewnie bym nie obejrzał. Tak więc nie zrażajcie się na starcie, bo takiego filmu o Indiach jeszcze nie było.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarze:
Nie bylo, bo niejest to kino stricte bollywoodzkie skoro film wyrezyserowal brytyjczyk Danny Boyle (Trainspotting). Faktycznie film b.spoko nakrecony, muzyka i zdjecia ładne, ale jak juz sam wspomniales scenariuszowo bez rewelacji ;) (a srednia ocen na imdb to juz wogole jakas pomylka..)
ps. ja ze swojej strony polecam zakręcony thriller pt. Surveillance (2008), autorstwa corki Davida Lyncha - Jennifer.
hm. napisze cos, czego nie lubie czytac zwykle. raz mozna. tym bardziej, ze fajnie sie nie zgodzic - wbrew ogolnemu (bardzo milemu) potakiwaniu na temat wspolnych gustow.
obejrzelismy jakos przedwczoraj i porazka. nawet nie zastanawialem sie nad krytyka ale po prostu film do mnie nie dotarl emocjonalnie (albo nie odbieram juz na tych falach :/) - jakas naciagana, przesadnie udramatyzowana historyjka z wcisnieta na sile em aj ej, zfotografowana w manierze miasta boga jak wspomniales, z niewyraznymi aktorami i epatowaniem slumsami. eh. wiedzialem, ze boyle sie skonczyl juz jakis czas temu ale liczylem choc na odrobine humoru. nie polecam. ale to nie moj blog. jak sie zobaczymy, to moze podrzuce pare moich ostatnich typow na dvd, zeby nie bylo, ze tylko narzekam, yo.
no ale dostal 4 zlote globy - film/rez/scen/muz - wychodzi na to, ze troche za duzo naprawde ZLYCH filmow ostatnio ogladam i moze dlatego nie doceniam arcydziel... :/ mf
masz racje, te wady szczegolnie uderzają w drugiej czesci filmu. ale z drugiej strony, ma swój taki 'prostacki' urok...
Prześlij komentarz