Natomiast wczoraj przebrałem się za 2Paca i grałem z Buszkiem, Feelazem, Piotrusiem Panem i Killem Blintonem na szyderczej imprezie karnawałowej w IQ. Z pewnością istnieje cała masa zdjęć, ale nie o 12 rano (w południe!). Postaram się wrzucić w tym miejscu, jak tylko dostanę. Niekwestionowanym zwycięzcą imprezy był Icek, więcej na ten temat powiedzą zdjęcia...
Weekend był zupełnie inny od innych i czuję, że pomógł mi walczyć z frustracją, brakiem słońca i wszystkim co jest 'cholernie daleko od ok'. Leniwa niedziela = kilka odcinków Six Feet Under. Poniżej jeden z numerów, który wczoraj zagrałem.
Foty ukradzione ze strony Klubowa.pl:
5 komentarze:
Ale mnie łeb napierdala... żegnałem się z Wami?
Pozdro!
Ha, Icek ma wyjebany uniform :]
groobiutka bibcia :D
o w cipke jeża, moje zdjęcie !
icek to malowany zyd z brooklynu. na zdjeciach na pewno. rso196
Prześlij komentarz