niedziela, 22 lutego 2009

Kolonia św. Katarzyny

W piątek grałem na prywatce-domówce we Wrocławiu. Nagłośnienie lepsze niż w niejednym klubie, mili ludzie i dobry klimat. Jeśli potrzebujecie dja na osiemnastkę, urodziny czy cokolwiek innego - piszcie. Jedynie z weselem może być problem. Chętnie wyskoczę z tortu, ale opcje z kokardkami odpadają.
Natomiast wczoraj przebrałem się za 2Paca i grałem z Buszkiem, Feelazem, Piotrusiem Panem i Killem Blintonem na szyderczej imprezie karnawałowej w IQ. Z pewnością istnieje cała masa zdjęć, ale nie o 12 rano (w południe!). Postaram się wrzucić w tym miejscu, jak tylko dostanę. Niekwestionowanym zwycięzcą imprezy był Icek, więcej na ten temat powiedzą zdjęcia...
Weekend był zupełnie inny od innych i czuję, że pomógł mi walczyć z frustracją, brakiem słońca i wszystkim co jest 'cholernie daleko od ok'. Leniwa niedziela = kilka odcinków Six Feet Under. Poniżej jeden z numerów, który wczoraj zagrałem.





Foty ukradzione ze strony Klubowa.pl:

5 komentarze:

Sebol pisze...

Ale mnie łeb napierdala... żegnałem się z Wami?

Pozdro!

templer pisze...

Ha, Icek ma wyjebany uniform :]

tja pisze...

groobiutka bibcia :D

N pisze...

o w cipke jeża, moje zdjęcie !

Anonimowy pisze...

icek to malowany zyd z brooklynu. na zdjeciach na pewno. rso196