środa, 15 kwietnia 2009

Liczymy na zdjęcie

Ten tydzień to jakieś szaleństwo. Po imprezie w Lublinie, chyba najbardziej udanej z dotychczasowych w tym mieście, wsiadłem w TLK do Poznania. Bez miejscówki i bez snu. Udało mi się jednak przespać na siedząco w zatłoczonym pociągu. Potem dwie godziny na ogarnięcie się i wycieczka pod Poznań na firmowy event. Tego typu imprezy związane są z całą masą tajemnic. Poszło chyba nieźle, bo miałem grać do 23, a przedłużyli do północy. Dziś powtórka, tym razem po koncercie Mandaryny, liczę na pamiątkowe zdjęcie. W zmaganiach dzielnie towarzyszył mi Kondziu, który też liczy na fotę z Mandaryną. Widok ze sceny przed imprezą powyżej. A jutro rano wyjazd do Krakowa. Poznaniacy, nie zapomnijcie o 'Get Down' w piątek.

2 komentarze:

efendi pisze...

heheheh powyzsze zdjecie zabija :D a fotke z mandaryna wyslemy do pudelka :) otwierajac nowy rozdzial w polskim showbiznesie ;)

Anonimowy pisze...

ja mam kolegę który zna kolesia który ma zdjęcie z M. lecz nie powiem jak się nazywa chyba że sam się przyzna ;)