poniedziałek, 15 czerwca 2009

Weekend bez czapki

Od piątku moim ulubionym miejscem do grania jest Sopot. Byłem tam zaledwie drugi raz i znów było fantastycznie. Kilkanaście tygodni temu w Papryce, a teraz w Soho. Niewielkie kluby z niezłym nagłośnieniem, pełne trochę przypadkowego, ale doskonale nastawionego na imprezę tłumu. Spotkałem ludzi z całej Polski, może ta atmosfera to kwestia 'wakacyjnego nastawienia'. Grałem z Cezem14, który na koniec namówił mnie nawet na back2back, co robię niezwykle rzadko. Nie mogę doczekać się następnego wyjazdu.

W sobotę w Warszawie odbyło się Diggin Party. Zagrałem w towarzystwie Buszkersa, Inventa, Teskko, Slam Dunków, Niko i B.A.R.T.O. Zróżnicowane sety i mnóstwo znajomych na parkiecie. Zdjęcie pow. pochodzi z Bułaparty.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Kim jest koles na srodku?