poniedziałek, 29 czerwca 2009

A z okazji tej niby śmierci to Majkela byś zagrał?

Na zdjęciu najskuteczniejszy sposób chłodzenia laptopa.

Piątkowe Fake Party w Katowicach było ogniem. Nie można spodziewać się niczego innego, jeśli na Facebooku obecność deklaruje 240 osób. Mam nadzieję, że wkrótce ktoś wrzuci zdjęcia, bo jak zwykle nie zrobiłem żadnych. Imprezę rozpoczął Chine, potem zagrał młodszy Tomek z okrojonego tej nocy o połowę Supra1. Teezy wrzucił wszystkie nowe i dobre rzeczy z UK oraz stare Bone Thugs N Harmony i 'Duffle Bag Boy'. Parkiet pełen, od początku do końca imprezy. Wszedłem za deki ok.1. Niestety nie pamiętam wszystkiego co grałem. Na pewno był Major Lazer, Afrojack, 'riverside motherfucka', parę hardkorowych bimorów i inne nowo-stare wynalazki. Kilka razy ktoś wpadł na gramofon. Miksowałem głównie jedną ręką, bo druga trzymała w tym czasie laptopa lub ewentualnie odpychała napierający tłum. Główną atrakcją setu była jednak obecność na mikrofonie Tomka z Supry i Zeppy Zepa. Mam nadzieję, że ktoś to sfilmował. Jedna z lepszych imprez w tym roku. Frekwencyjnie coś pomiędzy 500 a 800. Mokre ściany, krew, pot i łzy.

W sobotę przePeKaPowałem się do Krakowa. Granie samotnie całą noc, w stanie w jakim zostawiły mnie Katowice to nie żarty. Od 22 do 4. Ludzie zamienili się w film na rolce, która kręciła się, a ja patrzyłem. Przekrój młodszej części społeczeństwa. Od początku. Ponad godzinę grałem rap i dancehall. Następnie do 2 wszystko co znacie w tempie 130bpm. Potem bassline, co wywołało chyba najlepsze reakcje. Od 2.30 do 3.30 dramy. No i jakieś zamulacze na koniec. I znów parkiet pełen od 22 do 4. Mnóstwo Angoli, tylko jedna bójka, 4 prośby o Jacksona. Wracając na dworzec (pociąg miałem o 5.47) spotkałem znajomych djów z klimatu hiphop/r'n'b. Opowiadali, że mają tyle gigów, że mogliby w piątki czy soboty grać na 4 imprezach. Nikt nie chce grać 50 Centa czy nikt nie chce zostać djem?

Update: Foty z FAKE PARTY w Katowicach

9 komentarze:

EL Boss pisze...

Szczerze mówiąc mam trochę inne spojrzenie na to granie rnb i hiphopu. U mnie w mieście (tj. Bielsko-Biała) nie ma ani jednej imprezy, na której grana byłaby czarna muzyka. Kompletnie nigdzie. Kluby w ogóle nie są zainteresowane tymi gatunkami - nie ma już mody.

Supek pisze...

Co do Fake Party, to bawiłem się jak nigdy! Szczerze obawiałem się jak Ci się spodoba granie w naszym mieście po konsternującej końcówce gigu (WTF? Sam nie wiem, co się stało), oraz całkiem grubej bójce (no właśnie, przynajmniej tylko jednej), ale widzę, że nie było źle, hehe. W każdym razie czekam na koleją imprezę w kato albo okolicach z Twoim udziałem. Trzymaj się!

mentalcut / mtlct / m-cut pisze...

końcówka była dziwna. zmieniłem Teeziego, gram drugi kawałek, przychodzi dziewczyna z bramki chyba i mówi, że kończymy o 4, czyli za 15min. Następnie przychodzi ktoś inny i mówi, że kończymy. gram dalej i nagle 'bam!' i mi prąd wyłączyli :D nietypowe zakończenie imprezy, ale jak się później dowiedziałem chodziło o 'wydarzenia na zewnątrz'.

kofler pisze...

Impreza byla przednia :D oby wiecej takich na slasku :) mam tez nadzieje ze czesciej bedziesz nas odwiedzal. Pozdro

yelonek pisze...

Impreza ogień, high five. Zdjęcia na blogu.
Klik Klik!

Anonimowy pisze...

ej ment. badz moim nauczycielem, a gdy zaczne juz grac 50 centa to z kazdej godziny platnie granej imprezy przelewam ci dyche aight?

fake pisze...

Faktycznie z bijatyka to srednia opcja ... nastepnym razem poprosimy o wiecej ochrony .. albo o mniej ale bardziej odpowiedzialnej ;). Tak czy inaczej biba pierwsza klasa!! Z nadzieja na kolejne Fake Party razem .. .pozdrawiamy FAKE U!!!!

dub pisze...

a ja dziękuję za zostawioną vlepe na gramofonie:) 5!

mentalcut / mtlct / m-cut pisze...

to nie byłem ja z tą wlepą, nie odważyłbym się:)