W najbliższy piątek w warszawskim Obiekcie Znalezionym wystąpi Gigi Barocco, reprezentujący wytwórnię Steve'a Aokiego - Dim Mak. Znany przede wszystkim z produkowania fidget house'u na wysokim poziomie, współpracował m.in. z Cheap Thrills. Największą popularność przyniósł mu jednak oficjalny remix dla Redmana. Na supporcie Slam Dunki i Dizzy z Wrocławia oraz Erykovy (lub, jak napisano w Aktiviście - Erykovaty). Wjazd przez całą noc za dychę. Podczas imprezy rozdawane będą kasety z miksami (i miał to być również mój miks, ale jestem leniem i nie wyrobiłem się) oraz oryginalne gadżety 'Yeah, It's Nice'... szkoda, że nie mogę zdradzić jakie.
Redman - I Hold The Crown (Gigi Barocco Remix)
Zapiska na Twarzoksiążce
15 komentarze:
mejt mejt mejt, ten cały Gigi ma tyle wspólnego z fidżitami co piczka z płetwami.. Seryjnie, cenię sobie twoje gusta muzyczne i jak dotąd wydawało mi się, że nie chciałbyś się nawet wysrać obok takich dźwięków, i mam nadzieję, że nie muszę zmieniać w tym temacie zdania:)
A co do samej imprezy, to podoba mi się jej organizacja (przynajmniej na papierze wygląda to klawo).
Wejdź na jego myspace i sprawdź np. 'Play with it'. Słabe? Albo zremiksowanie Ice MC - jak mógłbym napisać, że to gówno skoro sam zrobiłem remix Culture Beat.
http://www.myspace.com/gigibarocco
i like it ! /k.
ech, miałem wątpliwą przyjemność ogarnąć ten myspace'owy materiał Gigiego już jakiś czas temu, więc nie musisz mnie zachęcać "play with it" - tuptupem jakich setki:] ba! nawet gdyby tam się znalazł choćby jeden znośny numer, to zdania bym nie zmienił - kaumuk z niego i basta (i bynajmniej nie rajms;)) a tak zupełnym bajdełejem - nie jest ważne to, że trzasnąłeś remix Culture Beat (Mr. Vain jak mniemam?), ważne jak go trzasnąłeś.. bo nawet takie chamskie pseudoklasyki dancefloorowe można ładnie ruchnąć:) ale o tym wiemy obaj doskonale, rajt? highfive
to, że czegoś są setki nie oznacza, że to coś jest gównem - np. w NBA gra 350 zawodników i wszyscy są zajebiści:D
ej fajny fajny ten gigi baroco. spodobal mi sie ten numer grand puba i od razu mi sie przypomnial lord finnese - hip 2 the game. obczaj tez lajtowe klimaty rap
pozdro
herodsky
heh, nie mieszaj do tego czarnych;)
przez setki rozumiem "setki takich samych, wtórnych i chujowych numerów" które bezwstydnie zalewają matkę naszą Ziemie, wypaczając częstokroć definicje gatunków/styli muzycznych.. A potem słyszymy w chill roomach, jak wszelkiej maści blog kidsy pieprzą bzdury o fidżitach,ich ukochanych dubstepach (łał, Caspa!;)) czy "nowym szalonym" UK Funky... eeeech, wyjebałbym ich wszystkich na Hefajstosa, jawnie!
pewnie zostane stylowo zdisowany. ale wydaje mi sie ze troszke za bardzo sie wczules. nie wiem czy zauwazyles ze nastaly czasy kiedy nie ma klasyfikacji gatunkow bo wszystko sie przenika. dla Ciebie to gowno, ale komus sie to podoba. jasne moze tworczosc glownego bohatera tego posta nie jest kamieniem milowym i pewnie za rok nie bedzie sie o nim pamietalo (ale rowniez moze byc kompletnie odwrotnie), ale jest pozystywna i zabawna a o to chyba w tym wszystkim chodzi. takie jest moje zdanie. dziekuje za wysluchanie. pozdrawiam! konrad
swoja droga damagecult to swietny blog!!!!
gigi barocco znany rowniez pod brejkowym pseudo Break the Box. a to ci dopiero!
cholera tez jestem leniem i zrobilem 1/3 miksu, sama divine wiksa-side motherfucker gosa, szkoda bo bylby fajny. WIDZIMY SIE NAD MORZEM, PŁYWANDO I OPALANDO KUBUŚ.
jesteście leniami i śmierdzicie!
mimo tego,ze sam czasem uzywam nazw szufladkujayach w jakis tam sposob gatunki - wole jednak dzielic muzyke na dobra ,czy zla(brzmi/nie brzmi).
gigi barocco mimo tego,ze odkrywczy nie jest - jest dobry. fajnie brzmi, ma potencjal klubowy itp.
nie wszytko musi byc prekursorem czegos ,czy byc mega ponad-czasowe itp. nie wazne,czy to fidget,czy dubstep,rap,house, tech house,czy afrykanski house.
btw riverside madafaka i divine gosa kozaki w chuj:D
2x wyslal mi sie same comment:)
Prześlij komentarz