Szykuje się nowa duża rzecz w Sopocie. 7 sierpnia nastąpi otwarcie klubu Versalka, na którym będę miał przyjemność zagrać, obok Atemiego, Feel-X'a i BTR'a. W przyszłym miesiącu wystąpią także m.in. Piękni Chłopcy, Falcon, MK Fever, Eltron John, Jealo, Niko, Przaśnik i J-son.
Za chwilę wybieram się do Łeby, dlatego w najbliższych dniach nie zobaczycie zbyt wielu nowych postów na blogu. Zachęcam jednak do śledzenia Twittera.
Co robią koszykarze w przerwie między sezonowej? Niektórzy stają się gwiazdami w lidze letniej, inni ciężko pracują indywidualnie, kolejni promują koszykówkę w swoich rejonach. Żadnym z tych zajęć nie zajmuje się jednak Stephon Marbury, który zdaje się być 'na innym levelu'. Kiedyś legenda ulic NYC, obecnie co raz gorzej spisujący się na boisku 32-latek. Uruchomił 'Starbury.tv'. Możemy na bieżąco śledzić co nasza gwiazda robi w domu. Wczoraj tańczył bez koszulki, na otoczonym kolumnami łóżku w stylu 'where magic happens', do jakiegoś Akona. W pewnym momencie złapał telefon. Natychmiast otworzyłem stronę jego Twittera. Oczywiście twittował do jednej z tysiąca psychofanek. Podobno wcześniej rozpłakał się przed kamerą, tłumacząc następnie, że to tylko 'entertainment'. Masa 'atrakcji', ale również znak czasów. Czy gdybym powiedział Wam kilka lat temu, że zobaczycie na żywo jak milioner pisze smsa jednocześnie do 24 tysięcy osób, mielibyście mnie za wariata? Poniżej stream 'Starbury.tv'.
W piątek przyjechałem do Warszawy zagrać w 55 i tak jakoś złożyło się, że zostałem do niedzieli chcąc zobaczyć w sobotę Drop The Lime. Ale nie zobaczyłem, bo spóźnił się na samolot w LDN i nie doleciał. Zagra w stolicy podczas następnego touru w Europie, czyli pewnie w okolicach listopada. Może i lepiej, latem z reguły posucha w klubach. Impreza była jednak całkiem udana. W zastępstwie gwiazdy Trouble & Bass zagrał B.A.R.T.O. i moja zajebista skromna osoba. Wychodząc na imprezę zostawiłem na Natolinie laptopa i wszystko co potrzebne do grania. Z pomocą przyszedł Spox, również występujący tego wieczoru w piątkach. Impreza zrobiła się trochę 'PL All-Star'. Wszyscy zagrali grube sety, a publika dopisała. Nad ranem oczywiście do Pana Romana. Powyższe zdjęcie pochodzi z Buła Party. W piątek po burzy nie działał na dworcu PKP w Poznaniu radiowęzeł. Konduktorzy chodzili z megafonami po peronach.
Miks podzielony jest na dwie części. Pierwszą zrobił Diplo, drugą Switch. Traklista w komentarzu nie jest kompletna. Mogę dodać, że pierwszą część zamyka (chyba) kawałek 'Africa We Want To Go' Maytones. Poniżej w wersji Stephaine Samuels.
Jak Wam wchodzi nowy singiel Kid Sister? Dopiero po piątym przesłuchaniu stwierdziłem, że 'może być'. Wolałbym wersję bez wokalu. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek napiszę to w kontekście Kid Sister.
Skąd to parcie na mainstream? Wiadomo, Fool's Gold to nie Mad Decent, ale może jest tak jak Diplo mówi w ostatnim wywiadzie:
(...)it can fit in with popular culture, because some of the tracks we’re working on are really big with good vocals on them and things, so it’s not like crossing over, so to say, but it is like a way to inject tracks to have a widespread appeal in a new fashion. You don’t have to cheese out dubstep or you don’t have to put baile funk and put Madonna on top of the beat to break it, but you do have to give it a context to which kids can get it.
Przy okazji wpisu o Vixenz, wrzuciłem również video z dzieciakami tańczącymi w stylu 'jerkin', który zdobywa coraz większą popularność w Stanach. Postanowiłem zrobić przegląd ciekawszych nowości. Nie było łatwo. Wszystko brzmi bardzo podobnie. Jeśli lubisz mocne basy, oszczędne sample, Cool Kids i jarasz się 'Krispy', istnieje duże prawdopodobieństwo, że jerkin jednak do ciebie trafi.
Na początku czerwca pisałem o moich przygodach związanych z przenoszeniem numeru. Podejrzewałem, że czeka mnie więcej stresu i nieprzyjemności (cóż za optymizm!). Tymczasem, sprawa zakończyła się w miarę szybko.
17 lipca wygasła moja umowa z Plus GSM. Wyłączyli numer o 22.30. Pech sprawił, że był to akurat piątek, w dodatku siedziałem nad morzem. Czyli żadnych ruchów do poniedziałku. Mógłbym podpisać umowę z Erą przed 17 lipca, otrzymałbym wówczas numer tymczasowy. Naiwnie czekałem jednak na premierę nowego iPhone'a, która nadal nie nastąpiła. Tak więc w poniedziałek wybrałem się do salonu Ery w poznańskim Starym Browarze. Czekał tam już na mnie upragniony telefon, ale...nie mogłem podpisać żadnych dokumentów, bo mieli problem z Internetem. Pracownik Ery polecił mi wycieczkę do punktu w Galerii Malta, gdzie działał akurat net. Problem w tym, że w Malcie nie mieli interesującego mnie telefonu i pojechałem tam tylko podpisać umowę. Następnie wróciłem do Starego Browaru po telefon. Nadal nie mieli netu, ale trafiłem na naprawiających usterkę fachowców. Był to mój trzeci kolejny dzień bez telefonu. Nie czułem się z tym zbyt dobrze. Sięgałem do kieszeni, by napisać smsa nudząc się na przystanku - fail. By sprawdzić godzinę - fail. Hustling bez telefonu nie przejdzie. Otrzymałem nową umowę i zapewnienie, że stary numer wkrótce zacznie działać. A gdyby nie zaczął, to jest tymczasowy numer, który funkcjonuje do tego czasu. Wyszedłem z salonu Ery ok.17. Przepraszali mnie jakieś 4 razy. Stary (przenoszony) numer zaczął działać tuż po północy. Nowy telefon jest bardziej internetowy, stąd polecam śledzenie mojego Twittera, niedługo ruszę z nim na poważnie. Spodziewajcie się zdjęć wynalazków z PKP, sławnych ludzi, modnych djów...
Jak zwykle zachęcacm do nadsyłania swojej twórczości i używania do celu celu DropBoxa Soundcloud lub ewentualnie maila (mentalcut@gmail.com). Błagam, nie zostawiajcie linków w komunikatorach, na Facebooku czy Myspace, nie sposób potem tego wszystkiego ogarnąć.
Chyba każde wakacje podczas studiów spędzałem w Holandii, prawie każdy weekend w Amsterdamie. Mam ogromną słabość do tego kraju. Próbowałem nawet uczyć się holenderskiego. Bezskutecznie. Można cytować Boryxona ('Kiedyś było inaczej, teraz jest inaczej'), ale nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Holandia przed zalewem imigrantów była fajniejszym miejscem (nie, nie mam prawicowych poglądów). Odwiedzając często winylowy sklep 'Fat Beats', poznałem tam MC Melodee z duetu La Melodia. Przemiła dziewczyna. Dziś Stona podesłał mi jej nowe video. Ile wspomnień!
Umieściłem na blogu nową ankietę - 'Czego oczekujesz od Poranka o 13?'. Można zaznaczać kilka odpowiedzi. Jeśli macie jakiekolwiek uwagi i sugestie, piszcie w komentarzach.
Doskonale zrobione video i świetna rutyna. Chyba bardziej ze względu na wykorzystany kawałek (Matty G – West Coast Rocks w remiksie Glitch Mob), chociaż skillsów mistrzowi Francji nie sposób odmówić.
W majowo-czerwcowym numerze SI-Magazynu ukazał się tekst 'Nudoodporni - Teraz to ja jestem Sprite'. Miło mi poinformować, że jestem jednym z bohaterów tego tekstu. Zachęcam do przeczytania. O swoich pasjach opowiadają również Eltron John, dziewczyny z Misbehave, Mateusz Paja – grafik i projektant mody, Maciej Szumny (PR Manager Reeboka), kolektyw vj-ski Temporary Space Design oraz Marcin z Belletette.lv.
Miniony weekend spędziłem nad morzem, grając z Zeppy Zepem i Mac Mike'em we Władysławowie i w Dębkach. Piątek w 'Tropikalnej Wyspie'. Wszedłem za gramofony o 23. Grałem całkiem lajtowo do 1.30, kiedy to zostałem wyrzucony z klubu. Niestety nie za wszczynanie burd po pijaku, a za repertuar setu. Pierwszy raz w karierze. Od samego początku, co kwadrans podchodziła szefowa lub jeden z jej pracowników i wymyślali najróżniejsze uwagi na temat muzyki. Nie podobało im się absolutnie nic. Próbowałem wszystkiego. Publiczność reagowała zupełnie inaczej, co możecie obejrzeć na poniższym video. W piątkową noc nie wyglądałem może na zbyt szczęśliwego, ale teraz gdy o tym myślę... to prześmieszne zostać wyrzuconym z klubu za set! 'Tropikalną Wyspę' odwiedziła tej nocy ekipa 'TVN Plaża' oraz Tomasz Jacyków. Niezmiernie uciążliwy był klubowy konferansjer, który bezustannie zabawiał gości mało wybrednymi hasłami (kilka usłyszycie w video).
Sobotnia impreza w Dębkach to już inna historia. Wielu znajomych, kilkadziesiąt osób tańczących w czasie burzy i kolejne 100-150 ukrywające się pod parasolami. Publiczność również inna, bardziej 'w temacie'. Scena 'Beach Baru' znajduje się na samej plaży, kilkanaście metrów od wody. No i oczywiście znaleźli się chętni do kąpieli w ciuchach. Przemoknięci, ale szczęśliwi skończyliśmy około 4. Rave w starym stylu.
Chciałbym podziękować Zootece - odpowiedzialnej za organizację imprez. Wykonali naprawdę solidną robotę promując oba wydarzenia i dokładając starań, by mimo kiepskiej pogody wszystko wyszło jak najlepiej. Jak łatwo się domyślić, nie mieli wpływu na szefową 'Tropikalnej Wyspy'. Podczas kolejnych weekendów nad polskim morzem w ramach Miller Fresh Summer IDA Tour zagrają m.in. Tomb Crew, Supra 1 i Rob Bankz.
W najbliższy piątek w warszawskim Obiekcie Znalezionym wystąpi Gigi Barocco, reprezentujący wytwórnię Steve'a Aokiego - Dim Mak. Znany przede wszystkim z produkowania fidget house'u na wysokim poziomie, współpracował m.in. z Cheap Thrills. Największą popularność przyniósł mu jednak oficjalny remix dla Redmana. Na supporcie Slam Dunki i Dizzy z Wrocławia oraz Erykovy (lub, jak napisano w Aktiviście - Erykovaty). Wjazd przez całą noc za dychę. Podczas imprezy rozdawane będą kasety z miksami (i miał to być również mój miks, ale jestem leniem i nie wyrobiłem się) oraz oryginalne gadżety 'Yeah, It's Nice'... szkoda, że nie mogę zdradzić jakie.
Tegoroczny Heineken Opener zrobił bardzo dużo dla popularyzacji europejskiej wersji kuduro w Polsce. Często spotykam się z opiniami, że koncert Buraka Som Sistema był najciekawszym wydarzeniem festiwalu. Mam nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na imprezy w klubach. Zresztą już teraz takie kawałki jak 'Kalemba (Wegue Wegue)' czy 'Sound of Kuduro' robią konkretne zamieszanie. BSS wypuścili właśnie nowy mixtape. W celu ściągnięcia trzeba wejść na ich stronę, podać adres email lub... kliknąć poniższy link. Traklista w komentarzach.
W miastach wakacyjne pustki. Jedynie Kraków, jak zwykle odporny i pełen turystów. Chociaż nawet tam w lipcu jest mniej ludzi w klubach niż zwykle. Podobno wszyscy pojechali na Hel. No więc w piątek jadę również.
Nie pamiętam kiedy miałem ostatnie wakacje. I gdyby nie ekipa Junoumi pewnie miałbym ich jeszcze długo. Jutro wybieram się do Junoumi Headquarters gdzieś nad jeziorem. Prywatny pomost, boisko do kosza, rzutnik z konsolą, ponton, grill...i co najważniejsze - bez Internetu i tego zestawu na zdjęciu powyżej. W tym stylu:
W najbliższy piątek zagram na 'Bang: Ibiza Edition' w warszawskiej Jadłodajni Filozoficznej. Swój pierwszy raz w tym klubie miałem w grudniu zeszłego roku i wyszło konkretnie. Tym razem będzie więcej wakacyjnych hitów, holenderskiej wiksy, ragga wokali, afrykańskich bębnów i świeżych bmorów. Wystąpią również Jick Magger oraz Eh!Marine.
Pierwszy singiel z nadchodzącej płyty Nump'a. W refrenie M.I.A. Rapowo zawrócił mi też w głowie remix 'Hustler's Anthem'. Co prawda śpiewa T-Pain, ale podkład wchodzi idealnie.
*Jones'a ma chyba Ron Artest. Po transferze do LA Lakers obwieścił, że zagra z numerem 37 na koszulce, bo przez tyle tygodni 'Thriller' Michaela Jacksona był na szczycie list przebojów.
* - 'jones' - an extreme desire for something such as a drug, a food, etc. which could be considered on par with the desire associated with that of of a heroin addict.
Presja nagrania letniego hitu działa na każdego. Jak nie pan z wytwórni, to żona zmusza do zrobienia czegoś, na czym się porządnie zarobi. Po Flo Ridzie ciężko spodziewać się rewelacji, ale tym razem przesadził. Być może jest to sprawka tzw. 'czynnika amerykańskiej niekumacji szydery' i chłopak nie zdaje sobie sprawy co tak naprawdę zrobił. Zdarza mi się grać na imprezach wspominających euro-wynalazki lat 90tych, ale żeby samplować Eiffel 65 na głównym singlu z płyty?
2. Black Eyed Peas - Boom Boom Pow
Usłyszałem ten kawałek w kilku miksach i postanowiłem włączyć sobie opcję 'ignore'. Wczoraj odwiedziłem jednak mamę i w to przemiłe, rodzinne popołudnie pierwszy raz trafiłem na teledysk. Nie nie, obok czegoś takiego nie można przejść obojętnie. Tym bardziej jeśli wyobrazimy sobie reakcje kolejnych pokoleń. Zaczyna się fantastycznym nawiązaniem do biblioteki iTunes - Will I Am przegląda na dotykowym ekranie okładki. Od samego początku bije futuryzm. Prawdopodobnie jakiś hardkor urwał im od Internetu i za bardzo nie ogarniają, co w 2009 brzmi futurystycznie. W 26 sekundzie pojawia się radioaktywna beczka (!), zwiastująca niebezpieczeństwo. Następnie Will śpiewa via auto-tune, że ma 'future flow', co wspaniale prawie zbiegło się z nowym singlem Jay-Z. Błyszczy także Fergie:
Them chickens jackin' my style They try copy my swagger I'm on that next shit now
Dla mniej zorientowanych w języku angielskim. 'Swagger' oznacza szpan, dobry styl, połączony z pewnością siebie, itd. Kto chciałby skopiować 'swagger' Fergie? Rihanna? Przez cały utwór autorzy męczą nas powtarzaniem jak bardzo są 'do przodu'. Warto zwrócić uwagę, na to 'coś' na głowie Fergie. Miało być kosmicznie? Więc 'Gwiezdne Wojny'. Dalsza analiza wydaje się zbędna, artyści głównie powtarzają wcześniejsze elementy. Poza tym, ciężko mi obejrzeć to video w całości po raz drugi.
1. Mezo feat. Kasia Skrzynecka - Opluj.pl
'Instant klasyk'. Daaawno temu słuchałem Pearl Jam i jarałem się uduchowionym pięknem Kasi Skrzyneckiej. Dziś Kasia unastoletniła się. Co odmładza bardziej od nagrania numeru z raperem? Po kolei. Podziemny garaż, blokowisko i najpopularniejszy prezent komunijny 2009 - quad, w tym przypadku uosabiający oderwanie się od kłopotów trudnej codzienności strzeżonych osiedli, zła brukowców i sieciowych hejterów. Zaczyna Mezo. Miałem ogromny problem z wymienieniem 'highlights' jego zwrotek. Wszystkie wersy są wyjątkowe.
'Klik klik enter, jestem w sieci (...) puszczam posta, gadka będzie ostra'
Stop! Mezo rapuje o mnie! Ten kawałek mówi bardzo dużo o jego autorach. Kasi i Mezowi brakuje przede wszystkim dystansu do rzeczywistości (wirtualnej), a już szczególnie do postów jak ten. I to jest najsmutniejsze, nie jak twierdzi Kasia 'że po kropce jest pl'. Refren jest legendarny.
Nie pozna nikt twarzy twej więc plotkuj Szkaluj j i opluj przelewaj jad na ten szczytny cel www.opluj.pl Prawdziwą twarz twoją skrył pseudonim jak z sączy anonim Nie chodzi już o portalu cel najgorszy wstyd to że po kropce jest PL O-O-O-opluj.pl o-o-o-opluj.pl www.opluj.pl
Wykonawcy stawiają siebie w roli ofiar, ciemiężonych przez złośliwe i zazdrosne społeczeństwo. Tym samym wypełniają prawdziwie polską misję - szukają współczucia. Sprawdzaliście adres opluj.pl? Wytwórnia niestety zabezpieczyła się przed cwaniakami, a mogło być jeszcze zabawniej. Kasia wytoczyła do tej pory brukowcom kilka procesów i żadnego nie przegrała. Mam nadzieję, że mnie oszczędzi.
Nadal czekam na Profa, który jeszcze nie wrócił z Openera i tym samym nie przywiózł zdjęć i filmów. Wysłał za to smsa, o tym jak bardzo zajebisty jest koncert Buraka Som Sistema (organizatorzy przenieśli go z soboty na niedzielę). Czekam również na Slam Dunków. Odwiedzają dziś i jutro Poznań w celach koszykarskich. Jeśli chcecie z nami pograć dziś po 17 lub jutro przez cały dzień, proszę o kontakt.
Sezon jest nieco ogórkowy, dje spędzają więcej czasu w domach, co ma swoje dobre strony - mniej piją, nagrywają miksy i produkują muzykę.
Pod pseudonimem The Phantom ukrywa się...zgadujcie. Podpowiedź: z Polski B. Poniżej kawałek 'Cambodia' w stylu UK Funky.
I na koniec prawdziwy masakrator. Simc zrobił najnowszy podcast Junoumi.
'Junoucast #5 powstał dość spontanicznie przy pomocy idealnie okrągłych, czarnoskórych i dokładnie 12'sto calowych dziewczynek, które to specjalnie wyszukałem na tę okoliczność w moim haremiku z 12'sto calowymi dziewczętami. Spora część miksu to ukłon w stronę starej szkoły muzyki tanecznej, która jest dla mnie bardzo ważna, klasyków hip-hopu i electro jak Whodini "Funky Beat" z 1986, Jonzun Crew "Packjam" z 1982 czy też dużo młodszy "Compression" Anthonego Rothera i przetłusty bit "Love me or hate me". Nie mogłem zapomnieć o absolutnym UK Garage'owym klasyku "See line woman" w remiksie DEM2,który nie opuszcza mojego kejsu od ponad 10 lat. Cała reszta selekcji jest koktajlem różnych styli grających mi głowie, które mam nadzieję fajnie dopełniają eklektycznej całości.'
Wczoraj miałem przyjemność zagrać na inauguracji sezonu letniego w poznańskiej Starej Drukarni. W ciągu najbliższych kilku miesięcy odbędzie się tam sporo ciekawych imprez o charakterze głównie lokalnym. Miejsce ma działać do końca roku. Bardzo przypomina mi 'Atellier' we Frankfurcie, gdzie grałem kiedyś ze Scottiem B. Wiele pomieszczeń, zakamarków, gruzu, białych ścian i pracy do zrobienia. Na szczególną uwagę zasługuje ogromna sala na piętrze, idealna na duże imprezy, pomieści spokojnie kilkaset osób. Podobno wkrótce ma się odbyć tam biba dubstepowa. Szczegóły wydarzeń znajdziecie tu. Niestety padła mi bateria w aparacie i nie mam dobrych zdjęć. Ostatniej nocy grałem od 1 do 4 i mimo, że frekwencja była średnia (100-150 osób rozproszonych na dużej przestrzeni) udało mi się nieco rozkręcić parkiet. Zdecydowanie warto sprawdzić. No i świetna lokalizacja - Rondo Kaponiera!
W poniedziałek wrzucę foty i video z Openera. Prawie tysiąc osób w hangarze Burna, jedna z lepszych imprez w tym roku. W piątek musiałem niestety opuścić festiwal, by zagrać w Łodzi (i dziś w Poznaniu).