
W lutym napisałem 47 postów, w marcu 44, w kwietniu 38, w kolejnych miesiącach 39, 36, 30, by w sierpniu skończyć na 21. Wrzesień nie będzie aż tak słaby, ale z pewnością nie dorówna temu, co działo się w zeszłym roku. Wiele funkcji blogów przejął Facebook, idealny do krótkich rekomendacji, szczególnie z Youtube i utrzymywania kontaktu z (nie tylko) znajomymi osobami. Problem w dostępności - trzeba mieć konto, by to wszystko czytać. I mieć sporo czasu, bo co najmniej od kilku miesięcy na Facebooku są chyba wszyscy. Do niedawna, zaraz po imprezie szukałem wi-fi, chcąc wrzucić na blog jakieś zdjęcie czy napisać parę zdań o imprezie. Dziś jest Twitter, niestety nadal nie doceniany w Polsce. Nie ma nic prostszego i szybszego niż 'twit' ze zdjęciem, np. z klubu lub pociągu. W sobotę połowę dnia spędziłem w podróży. Pech chciał, że była to akurat ta połowa, kiedy nasza reprezentacja koszykówki grała z Serbią. Na bieżąco śledziłem Twittery dwóch dziennikarzy i miałem przed oczami jakiś obraz meczu. Dużo twittuje Diplo. Często zarzuca nas mało interesującymi 'last night in Berlin was awesome', jednak obok pojawiają się też godne polecenia kawałki, miksy czy całkiem zabawne zdjęcia z miejsc, które akurat odwiedza. Chcecie usłyszeć numer, nad którym obecnie pracuje Klever?
Oto filmik, gdy słucha go w samochodzie. Tylko na Twitterze. I już teraz na 'Poranku o 13'.
Nie zamierzam jednak kończyć działalności blogowej. To miejsce nadal wydaje mi się idealne do dłuższych rekomendacji, przedstawiania twórczości (głównie polskich) artystów oraz szerszych relacji z imprez.
Na koniec proponuję linki do swoich profili:
FACEBOOK
TWITTER