Wczoraj ukazała się druga część kompilacji 'Moombahsoul'. Wrażenia lepsze niż po debiucie wydawnictwa. Sazon Booya zajęli się numerem 'Inside my love' Minnie Riperton, znanym również z soundtracku do filmu Jackie Brown.
Jednak moim ulubionym sztosem z kompilacji jest 'Summer Riddim', efekt współpracy Davida Heartbreaka i Craze'a (tak, legendy turntablismu też robią moombahton). Słuchałem tego kawałka wczoraj co najmniej 5 razy i dziś chyba już ponad 10, a jest dopiero 10.30, czyli jeszcze nie wstałem.
Całą składankę można legalnie pobrać za darmo. Wczorajszy dzień to także niespodzianka z rodzimego podwórka. Kofler zremiksował nie wydany chyba jeszcze 'Arctic' Phantoma.
FourSquare to stosunkowo świeża rzecz w społecznościowym Internecie. Aplikacja na telefon sprawdza twoje aktualne położenie i pozwala podzielić się z innymi użytkownikami tą informacją, a przy okazji możesz także dołożyć coś od siebie. Czyli jesteś w nowym barze mlecznym, uruchamiasz aplikację, meldujesz się tam oraz zdajesz relację ze swojego obiadu, zachęcając potencjalnych klientów baru do sprawdzenia schabowego odradzając przy tym ruskie. Tak to działa w idealnym świecie, czyli w nie Polsce, bo tu raczej nie ma od kogo czerpać wiedzy na FourSquare i z kim się nią dzielić, ale nie zaszkodzi powalczyć w słusznej sprawie o wzrost liczby użytkowników. Tymczasem jest to świetna rozrywka dla często podróżujących i znudzonych podróżą. Meldując się w różnych miejscach zdobywamy punkty, a nawet rywalizujemy o miano 'burmistrza' konkretnej miejscówki. Np. dziś zameldowałem się na piątym peronie dworca Kraków Główny i nie mogę doczekać się, aż zostanę jego szefem. Zazdrosna żona nareszcie może śledzić męża w delegacji. Jeśli używasz FourSquare, dodaj mnie do znajomych, figuruję jako 'Kuba Mentalcut'.
Venus X Iceberg zasłynęła jakiś czas temu udziałem w twitterowym beefie z Diplo. Poszło podobno o nagrywanie występu telefonem (Blackberry?) przez założyciela Mad Decent. Venus znów ma swoje pięć minut, bo okazało się, że chce z nią współpracować Shakira. Gwiazda światowego formatu, którą pewnie niewielu kojarzy z szeroką działalnością charytatywną postanowiła bliżej zainteresować się świeżą muzyką z klubów i przenieść pewne jej elementy do mainstreamu.
I’m sending her a lot of hyrbrid-oriented stuff—Turkish reggaaton, a lot of kuduro that sounds like African trance. Hopefully I’ll be able to introduce her to things that are working on the dance floor so she can translate and re-interpret them for universal pop. There’s all this stuff that happens in nightclubs, so far removed from what’s on the radio. There are so many producers working at the intersection between music that they love and music that’s really popular in their communities.
Trudno powiedzieć co z tego wyjdzie, ale na pewno warto sprawdzić mixtape Venus X 'Hard Destiny'. Jest to prawdopodobnie jeden z najbardziej ekscytujących miksów jakie słyszałem w ciągu ostatniego roku. Autorka nie przykłada zbyt dużej wagi do jakości, techniki, za to autentyczność i surowość są na pierwszym miejscu. Co słyszymy w ciągu tych 25 minut? Głównie hardstyle z wpływami latynoskimi, zupełnie nie przypominający tego, czym fascynują się kibice piłkarscy we wschodniej Europie. Są rownież rapowe acapelle i sample, coś z czarnego Baltimore Club, trochę reggaetonu. Impreza z Venus X jest obecnie u mnie na pierwszym miejscu muzycznych 'rzeczy do zobaczenia'.
Trochę aktualności z minionego tygodnia. Moombahton zyskuje coraz większy rozgłos w Polsce, czego dowodem jest m.in. ten artykuł. Świeże i godne uwagi numery w tej konwencji to przede wszystkim debiut 'La Bomby' na Beatporcie, niezwykle udany, podobno utwór zajmował (lub nadal zajmuje, nie sprawdzałem) 26 miejsce na liście najpopularniejszych downloadów. Zresztą cała EPka jest całkiem niezła.
Dillon Francis, niczego nie ujmując takim zawodnikom jak Munchi czy Heartbreak, nadal rządzi w grze. Kilka dni temu udostępnił właściwą wersję remiksu CSS. Działa w klubach, sprawdzałem.
Editów pojawia się już nieco mniej niż na początku roku, może to i dobrze, moombahton bardzo potrzebuje oryginalnych produkcji, by wejść na kolejny poziom rozwoju. Nadal zdarzają się jednak dobre i ciekawe edity, jeśli gracie akurat na plaży w Dębkach warto sprawdzić poniższy.
Burn Beat Stage na festiwalu Heineken Open'er jak zwykle nie zawiódł. Jeśli jesteście ciekawi traklisty z drugiego, wyłącznie moombahtonowego setu, zapraszam na fanpage.